Home O Nas Filmy Store News Galeria Blog Kontakt
Z wędką po Polsce.pl
© Zawartość strony nie może być rozpowszechniana bez zgody właściciela, Copy Right by Tomasz Pałka & Big-Art
Takich zachodów się nie zapomina, znikający spławik na nieruchomej tafli wody.

Blog

Sobota 16 listopad 2013

Pogoda w kratkę. Poprzedniego dnia lało jak z cebra. Dziś ranek w miarę spokojny i przyjemny. Rozkładamy ponton i wędki. Za chwilę jesteśmy na wodzie. Penetrujemy miejscówki. Mamy świadomość, że nie będzie łatwo złowić zadawalającą ilość ryb. I niestety nie łowimy. Spływamy analizując co mogło być przyczyną. Wszystko przygotowane i dopracowane możliwie najlepiej jak się da. Ryby wygrywają. Szkoda, że nie rejestrowaliśmy naszej pierwszej wyprawy. Był by piękny odcinek. Pozostaje niedosyt.

Sobota 9 listopad 2013

Jedziemy pełni entuzjazmu i nadziei łowić piękne szczupaki. Tym razem z ekipą realizującą. Przez pierwsze godziny łowienia panuje pełne skupienie. Dwoimy się i troimy z naszym kolejnym Gościem. Po południu pogoda się załamuje a my mamy na koncie jednego króciaka. Już wiem, że będzie zbyt mało czasu na dokończenie odcinka. Będzie dogrywka za tydzień.

Czwartek 31 Październik 2013

Jedziemy na szczupaki. Co prawda nie będziemy nagrywać ale przygotujemy się od strony technicznej. Pogoda jest wyśmienita. Poranna mgła, delikatny wiatr, ustabilizowana lekko słoneczna pogoda. Nad wodą jesteśmy o 6.00. Powoli rozkładamy sprzęt delektując się jesiennym porankiem. Tym razem zaprosiłem Rafała, który chce podzielić się swoimi szczupakowymi miejscówkami. Ryby nie są zbyt chętne do współpracy ale udaje nam się skusić w ciągu czterech godzin sześć szczupaków. Żałuję że nie nagrywaliśmy do materiał by by wyśmienity. Ryby były w świetnej kondycji 60cm szczupaki walczyły zaciekle.

Sobota 12 Październik 2013

Szykujemy się do nagrania szczupaków na spinning. Pomysłów jest kilka ale najpewniejszy to łowienie z łódki na jeziorze. Jeszcze tylko wybór miejsca i jedziemy.

Sobota 28 Wrzesień 2013

Jedziemy na okonie. Mamy do przejechania trochę kilometrów więc w drodze budzi nas świt. Tomek operator zasypia w samochodzie a my jedziemy. Właściwie to ja jadę a Kuba zaczyna gadać o okoniach. Zgłaszamy na strażnicy wędkowanie i nagrywanie. Z miejsca dostaję informację, że mam przygotować dokumenty do kontroli i zapłacę mandat za parkowanie w niewłaściwym miejscu. Ładnie się zaczyna myślę. Ktoś komuś nadepnął na odcisk nocą :) Na szczęście kamera robi swoje i strażnik wycofuje się. Jedziemy nad wodę. Śliczne starorzecze. Reszte zobaczycie na filmie. Grneralnie Kuba był nieznośny ale okonie łowił :)

Wtorek 24 Wrzesień 2013

Tak jak obiecałem, zapraszam do programu Kubę. Będziemy łowili okonie. Podobno ma coś w zanadżu i chce mi mocno złoić tyłek. Kuba zna się na skutecznym łowieniu różnych ryb na spinning więc z uwagą będę śledził Jego poczynania nad wodą. Jesteśmy umówieni na Bug lub jego starorzecze. W zależności od pogody i stanu wody.

Niedziela 22 Wrzesień 2013

Następnego dnia wpadam na genialny pomysł. Przecież ryby można dograć na pobliskich stawach. Ostatnio braly nieźle. Co prawda nie były tak wybarwione jak na Zimnej Wodzie ale da się je lowić na muchę. Umawiamy się na kilka popołudniowych godzin. Gdy widzę kolor wody i to że jest mocno obniżona ogarnia mnie słabość :) co za pech. Mimo to próbuję, inaczej temat pójdzie do kosza. Gdy montuję wędkę widzę branie na żywcówkę. Pojawia się na dzieja. Za chwilę obok mnie pada maluch na spinning. Gdyby nie kolor wody to miał bym pewność na stówę, że złowię ryby. Dwie godziny rzucam bez brania chociaż czuję, że ryby żerują. Zmieniam wielkość muchy na mniejszą, wydłużam przypon, zakładam delikatniejszy wolfram. Staram się dalej zarzucić. W ciągu kilku rzutów mam pierwszego szczupaka po pół godzinie kolejnego większego. Odcinek uratowany ale obiecuję sobie, że wrócimy do tematu na innym łowisku w bardziej sprzyjających warunkach.

Sobota 21 Wrzesień 2013

Poranek jest niesamowity. Pierwszy, mroźny. Dziadek mróz oszronił wszystkie liście i łodygi. W porannym słońcu świat wydałał się bajkowy. To taki zwiastun dobrego wędkowania. Pierwsze rzutu muchówką i oczekiwanie na pierwszy atak. Kolejny i kolejny. Pogoda się zmienia nagle. Chmury, wiatr uniemożliwający precyzyjne rzuty. Ponad to spotkany wędkarz informuje nas, że ze zbiornika jest spuszczana woda. Obchodzimy go do okoła. Faktycznie dopiero na molo zdaję sobie sprawę, że brakuje metr wody. Dalsze łowienie nie ma sensu. Ryb nie będzie napewno. Schowały sie w roślinności na środku zbiornika ratując się przed opadającą wodą. Całe szczęście, że Wojtek nie mógł przyjechać. Postanawiam jeszcze porzucać ale bez efektu. Odpuszczamy temat i wracamy. Przyczyną spuszczania wody były Bobry, które uszkodziły wał dzielący zbiornik od pól uprawnych. Dalsze utrzymywanie w nim wody groziło przerwaniem.

Czwartek 19 Wrzesień 2013

Wojtek niestety nie może pojechać. Obowiązki służbowe sa niestety ważniejsze. Podejmuję decyzję i jadę sam. Nie mam wyjścia. Wszystko ustalone a za tydzień kolejny odcinek i inny temat. Nie mamy wspólnego terminu na przełożenie sesji.

Piątek 13 Wrzesień 2013

W między czasie pojawia się temat szczupaków ale późno jesiennych z Rafałem, który ma rękę do osiemdziesiątek. I nie mówię tu o wieku Pań które najczęściej spotyka :) ale o długości ryb które łowi :). Zastanawiam się też jak ja wytrzymam z Kubą nad wodą. Będzie gadał i gadał o tych okoniach :) Sami zresztą zobaczycie a raczej usłyszycie. W odległej przyszlości pojawia się nowy temat nagrania kilku odcinków pod egidą sklepu www.matchpro.pl na łowiskach będących areną Grand Prix Polski w wędkarstwie spławikowym. Będzie coś dla lubiących splawikowy wyczyn.

Poniedziałek 9 Wrzesień 2013

Zbiornik Zimna Woda pod Łukowem znam z racji łowienia pięknych płoci, które z kolei są zjadane przez piękne szczupaki. Jest to idealna woda na muchę. Zawsze czysta, zarośnięta ale z korytarzami do prowadzenia przynęty. Za plecami dużo miejsca a ryby w zasięgu 20m. Ryby pięknie wybarwione i waleczne. Głównie okolice 60cm, złowienie kilku takich rybek na muchę to naprawdę świetna sprawa. Więcej o szczupaku na muchę znajdziecie tu www.szczupaknamuche.pl

Piątek 6 Wrzesień 2013

Czas zamienić spławik na inną metodę. Z Kubą umawiam się w między czasia na łowienie okoni ale to za dwa tygodnie. W tym tygodniu z Wojtkiem pojedziemy złowić szczupaka na muchę.

Sobota 31 Sierpień 2013

Nad wodę jedziemy po południu. Niestety na Wieprzu nie udało się złowić zachodzącego słońca. Na Dratowie będzie go widać no i może nie będzie burzy pod wieczór. Zapowiada się dobrze. Co prawda miejscowi nie łowią ale na ich haczykach wiszą zbyt duże i konkretne przynęty. Ryby się spławiają w dalszej odległości i to jest pretekst do wykorzystania możliwości odległościówki. Zbroję wędki, mieszam zanętę i glinę. Łowię na 40m. Branie mam już w pierwszym rzucie. I tak wlaściwie do końca, co kilka chwil w podbieraku ląduje większy lub mniejszy leszcz. Większość w okolicach 0.6-0.8kg. Kilka po nad kilkogram. Pod wieczór to na co czekaliśmy. Piękny zachód słońca. Więcej o jez. Dratów znajdziecie tu www.wedkarstwo-matchfishing.pl

Piątek 30 Sierpień 2013

Pogoda się utrzymuje. Już nie mogę się doczekać. Odległościówki czekają. Żyłki nawinięte na kołowrotki. Informacje z nad wody są pozytywne. Biorą.

Poniedziałek 26 Sierpień 2013

Szykuję się na Dratów. Zamowiłem kastery, czerwone robaki i sporą porcję dżokersa i ochotki. Ochotka haczykowa to podstawowa przynęta na te rybki.

Sobota 24 Sierpień 2013

Jedziemy nad Wieprz. Ponieważ chcemy zrobić zachód słońca nie zrywamy się oświcie. Dzięki temu mam czas przygotować glinę i kilka zestawów. Przejeżdzając przez most o mało nie wypadłem przez okno. Woda jest ponownie brudna. Będzie ciężko połowić. Ponad to po wstępnym gruntowaniu na wytypowanym łowisku okazuje się, że mam metr dwadzieścia wody. Dobrze nie jest, na wieksze ryby nie ma co liczyć. Ukształtowanie dna natomiast daje nadzieję na brania przez całe wędkowanie. Jedno z pierwszych przepłynięć i łowią fajnego klenia. potem krąpie, płotki, leszczyki, małą świnkę, i wszedobylskie kiełbie i uklejki. Po trzech godzinach mam po nad sto ryb. Chyba wystarczy na dziś. Nie spodziewałem się aż tak dobrego wyniku. W oddali przechodzi burza. Robi się nastrojowo. Przenęcam się na większe ryby ale i tak boją się podpłynąć a są tu na pewno

Piątek 16 Sierpień 2013

Woda na Wieprzu jest na tyle ustabilizowana, że można zaryzykować. Generalnie przez całe lato była niska, brudzona lokalnymi burzami i opadami jednak drugiej szansy nie będzie. Tym bardziej, że rozwija się temat na trzeci odcinek. Podobno biorą leszcze na jeziorze Dratów. To piękne miejsce na łowienie klasyczną metodą odległościową.

Czwartek 25 Lipiec 2013

Po zdjęciach do pierwszego odcinka jestem co nieco oswojony z sytuacją. Kleni było sporo jednak nie byłem przygotowany aż na tak trudne warunki. Woda oczyściła się a jej stan wzrósl. Co prawda nie dużo ale na tyle by zakryć kleniowe miejscówki. Dodatkowe emocje spowodowaly, że zgubiłem kilka fajnych rybek podczas holu. W nagrodę na sam koniec mogłem obserwować niesamowity spektakl żerowania kleni. Będziecie mogli to obejżeć. No i jednego klenia malucha który uratował sytuację. Generalnie tego dnia ryby żerowały dobrze, kilka okoni i szczupaków dopełniło wędkarski apetyt W międzyczasie powstaje pomysł na następny odcinek. Jedziemy na rzekę Wieprz z tyczką  no i koniecznie muszę zaprosić Kubę :)

Środa 17 Lipiec 2013

Dostają cynk, że trzeba będzie łowić na Wiśle. Jadę przy okazji odwiedzin rodziny w znane mi miejsca. Po rybnych kamienistych opaskach nawet śladu. Wszystko zabrała duża woda. Ciekawe co słychać i widać w miejscach w których w kilka tat temu zabrała wszystko. Najbliżej jest Wilków. Postanawiam sprawdzić. Będę chciał złowić klenia. Biorąc pod uwagę, że znane mi miejsca kleniowe nie istnieją a ja nie byłem nad Wisłą ze spinningiem przez rok szanse są bardzo małe. To dodaje mi sił do znalezienia właściwego miejsca.
More Info More Info Blog