Sklep wędkarski "Spławik"

tel. 502 764 873

www.matchpro.com.pl

tel.516 050 551

lub tel.503 106 221

 

www.vimba.pl

Relacje

 

Colmic Cup 2011 Kanał Łężyński (27.03.2011)

 

     Podróż mijała nam bardzo szybko mimo znacznej odległości. Nawet nadrobienie 40 km dzięki nawigacji nie zakłóciło miłej atmosfery. Obawialiśmy się jedynie ciągle zwiększających się opadów śniegu. Na kanał dojechaliśmy w sobotę o godzinie 10.00 i Tomek od razu zaczął trening. Miejsce jest niesamowite, kilka malowniczo położonych jezior połączonych kanałami. Ten, na którym miały odbyć się zawody znajdował się w lesie. Po szybkim zanęceniu pokazały się ukleje, które spłynęły do kanału na tarło. Momentami wynik łowienia wynosił 7-8 sztuk na minutę. Takiego widoku nie widziałem jeszcze nigdy w życiu. Kilkaset uklei walczących o zanętę i wyskakujących nad wodę. Ciepła i parująca woda jeszcze dodawała uroku temu miejscu. Idealne warunki dla każdego uklejarza. Po krótkim treningu, korekcie zestawów i wyborze odpowiednich haczyków (co następnego dnia okazało się bardzo ważne) udaliśmy się na kwaterę. W miłej atmosferze przy małym browarku rozmawialiśmy z Marcelem (przedstawicielem Catfisha) a Tomek szykował robaki, zanętę i wędki. Z bojowym nastawieniem poszliśmy spać bardzo szybko biorąc pod uwagę nadchodzącą zmianę czasu.
         Zawody rozpoczęły się zgodnie z planem a na listę startową zapisało się 50 zawodników, którzy mieli łowić w pięciu sektorach. Losowanie nie było zbyt korzystne dla Tomka, ponieważ wylosował miejsce w jednym z dwóch najgorszych sektorów (opinia miejscowych, którzy łowią tu całą zimę) prawie po środku stawki. Jednak jak to Tomek nie powiedział złego słowa tylko zabrał się za szykowanie. O dziwo pierwsza godzina była bardzo słaba a sobotnie ukleje gdzieś zniknęły. Wielu zawodników źle dobrało haczyki i spinali spore ilości ryb. Na prowadzenie wyszli wędkarze z początku i końca stawki, jak to często bywa. W 2-3 godzinie rybki zaczęły się rozkręcać i wędkowanie zaczęło się na całego. Ostatnie 30 minut to był prawdziwy pokaz kunsztu Tomka a łowienie wyglądało tak jak dnia poprzedniego. Jednak było zbyt mało czasu, żeby dogonić przodującego młodego wędkarza, który polosował przedostatnie stanowisko i bezkarnie wyławiał uklejki. Pomagając w organizacji trafiła mi się fucha wagowego a brak stelaża sprawił, że własnoręcznie zważyłem około 0,5 tony ryb, co dało mi trochę w kość. Tomek stanął na wysokości zadania i zajął 1-sze miejsce w sektorze, czyli ma już jedną 1 do ostatecznej klasyfikacji.
          Nie było tasiemek dzielących miejsca i sektory, nie było stada sędziów pilnujących wędkarzy, nie było żadnych komisji robakowo-zanętowych a mimo wszystko zawody przebiegły w koleżeńskiej atmosferze bez żadnych sporów i protestów. Życzę Wam wszystkim właśnie takich wypadów wędkarskich!

 

Tekst i zdjęcia Rafał Walczak

http://wedkarstwo.pollub.pl/rafal%20walczak.htm

do góry

Miejsce na TWOJĄ reklamę

www.milo.it

Politechnika Lubelska

www.pollub.pl

 

Adres do korespondencji:

Politechnika Lubelska

ul. Nadbystrzycka 36, 20-618 Lublin

z dopiskiem:

KPIP "Warsztaty Dydaktyczne"

 Tomasz Pałka

tel. 501778538

e-mail: t.palka@pollub.pl